Mandala od kuchni …

Masuję jako Mandala dopiero od kilku miesięcy. Może to niewiele? Jednak te kilka miesięcy pozwoliło mi zebrać już spory bagaż doświadczeń. Każdy masaż, każde spotkanie z Wami daje mi przekonanie, że to był dobry krok, jedyny słuszny. Nie zadaję sobie pytania – Dlaczego dopiero teraz? – widocznie tak miało być, dopiero teraz jestem na to w pełni gotowa i mogę przyjąć, co mi daje los. A daje mi bardzo wiele, każdego dnia. Dzięki mojej pracy spotykam fantastycznych ludzi, poznaję niesamowite historie, a myślę, że jeszcze wiele takich przede mną.

 

Swoje kursy zrobiłam w Akademii Masażu Karuna, którą gorąco polecam. Jestem przekonana, że otrzymany tam warsztat pozwala mi z miłością i ogromnym zaangażowaniem przychodzić na każde spotkanie z Wami. W Karunie poznałam też fantastycznych ludzi, którzy tak jak ja, chcieli się czegoś nauczyć, do dziś mamy ze sobą kontakt.
To magiczne miejsce, które tworzy mocne więzi. Szkoda, że wyczerpałam chyba już wszystko, co mnie tam interesowało :/ Pewnie zastanawiacie się, czy zatem Mandala przestanie się dalej rozwijać? Otóż nie.

 

W Karunie poznałam masaż Lomi Lomi i teraz wiem, że to mój ulubiony.

To magiczny masaż. Zdarzają mi się spotkania, po których wychodzicie „uzdrowieni” i „uzbrojeni” w nowe siły. To mnie napędza. Za każdym razem, kiedy słyszę, że mój masaż daje fantastyczne efekty, i to nieważne, czy jest to masaż klasyczny, kosmetyczny czy relaksacyjny – łezka kręci mi się w oku. To znaczy, że jestem prawdziwa w tym co robię i Wy to czujecie. Chcę tak dalej, chcę tak codziennie, bo to jest dobre.

Aloha

Edyta Rzepka

Mandala Massage

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *