Zioła – mniszek lekarski

Dwa lata temu, gdy kończyły mi się już pomysły, jaki syrop podać mojej córeczce, by pozbyć się uporczywego kaszlu, moja teściowa dała mi syrop z mniszka lekarskiego, czyli pospolitego mleczu. Byłam nieco sceptycznie nastawiona, bo w tamtym czasie potrzebowałam czegoś działającego naprawdę szybko i skutecznie, nie mogłam czekać na efekty jakie przynoszą zioła, bo wydawało mi się, że będzie to trwało zbyt długo. Jakże się myliłam. Od pierwszej chwili pokochałam ten złoty specyfik, a dziś jest ten dzień, gdy sama przyrządzam ten cudowny lek.

Syrop z mniszka ma niesamowite właściwości lecznicze.

  • łagodzi kaszel i ból gardła
  • świetnie wzmacnia odporność
  • ma działanie przeciwzapalne
  • wspomaga układ nerwowy
  • wspiera w problemach żołądkowych
  • pomaga w zwalczaniu infekcji skórnych
  • pomaga przy dolegliwościach z układem moczowym
  • jest pomocny przy schorzeniach wątroby i dróg żółciowych

Warto więc stosować go profilaktycznie. Ja dodaję go do herbaty, dzieciom również w ten sposób słodzę napoje. Należy jednak przestrzegać zalecanej dawki – 2-3 łyżeczki dziennie.

Kwiaty zebrałam wczoraj, do południa, żeby były otwarte. Starałam się wybierać duże pełne główki – chodzi o to, aby zawierały jak najwięcej pyłku kwiatowego, który właśnie jest tutaj najważniejszy. Zebrałam je na ekologicznej plantacji lawendy, otoczonej lasami. Dziękuję Aniu :). Zaraz po przyjściu do domu rozłożyłam je na białym prześcieradle, pomaga to pozbyć się niechcianego białka. Po kilkunastu minutach usiadłam i wszystkie kwiatki pozbawiłam szypułek. W wielu przepisach nie jest to wymagane, ale ja chciałam ostatecznie pozbyć się gorzkawego smaku. 500 główek zalałam litrem wody, zagotowałam i odstawiłam na 24 godziny. Dziś właśnie odcedziłam samo dobro. Płyn ma intensywny brązowy kolor. Dodałam do niego dwie cytryny i o zgrozo – biały cukier, aż cały kilogram! Tak, ta partia będzie zawierała bardzo dużo cukru. Ale kolejną mam zamiar zrobić na miodzie. Zobaczymy jak wyjdzie. Dodam też do niej goździki – mam wrażenie, że to może fajnie podbić smak tego specyfiku.

Zachęcam do zbierania złotych główek mniszka lekarskiego i czarowania z nich naprawdę fantastycznego leku, który warto mieć w domowej apteczce.

Pozdrawiam

Mandala

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *