Sposób na cellulit – czy to działa?

No cóż – muszę przyznać, że zdecydowanie działa!

Zabieg ten z powodzeniem stosuję w moim salonie już od blisko dwóch lat. Początkowo podchodziłam do niego z ogromną rezerwą, no bo jakim cudem takie maleństwo, zassane na mojej skórze, może spowodować tak fenomenalne zmiany.
A jednak. Stosowany regularnie daje fantastyczne efekty. Już po kilku pierwszych zabiegach (max 4) klientki zgodnie twierdzą, że skóra stała się bardziej sprężysta, jakby napięta, przyjemniejsza w dotyku. Kolejne zabiegi przyniosły zlikwidowanie w niektórych miejscach (na przykład w okolicy kolan czy na brzuchu) niewielkich wałeczków samej skóry. To znaczy, ciało w tym miejscu miało nieco więcej skóry, która dzięki zabiegom wchłonęła się.

A jak działa na cellulit? Ten wodny – świetnie. Klientki zaraz po zabiegu stwierdzają, że ich nogi są lżejsze, nie puchną tak, a efekt utrzymuje się jeszcze przez kilka tygodni po zakończeniu całej serii. Z cellulitem tłuszczowym bańka również sobie poradzi, wymaga to jednak systematyczności i większej liczby zabiegów (nawet około 12). Kiedy zaczynamy zabiegi wyraźnie czuć grudki tłuszczu pod skórą, słychać nawet charakterystyczny dźwięk, gdy po nich przesuwam. Kiedy kończymy serię – bańka sunie lekko, nie napotyka żadnych przeszkód, efekt jest oszałamiający.

Jeśli chodzi o rozstępy – nie miałam klientki, która stwierdziłaby wyraźne spłycenie owych. Być może, nie było to celem dla żadnej z nich do tej pory. Większość moich klientek posiada rozstępy na pośladkach, rzadziej na brzuchu, stąd nawet ich obserwacja przez zainteresowane bywa utrudniona 😉

Często pada pytanie – czy to boli?

Nie, dokładam wszelkich starań, by zabiegi w moim gabinecie były bezbolesne – ot, taka ze mnie dobra duszyczka 😉 Pierwsze zabiegi trwają nieco dłużej, ponieważ poświęcam sporo czasu na rozmasowanie opracowywanej części ciała. Dzięki temu zwiększa się ukrwienie, skóra zostaje zaprzęgnięta do pracy, a ewentualne siniaczki natychmiast rozprowadzam właśnie poprzez masaż. Z czasem zabieg staje się niezwykle przyjemny – moje klientki pod koniec każdego spotkania z rozżaleniem pytają „Czy to już? A ja właśnie odpływałam” … – uwielbiam to!

Czy ten zabieg jest dla każdego?

Nie, jest to dość intensywny, rzekłabym nawet, inwazyjny zabieg. Bańka działa pod ciśnieniem, zasysam ją na twojej skórze i szybkimi ruchami po niej przesuwam. Jeśli masz pękające naczynka, żylaki, czy jakiekolwiek problemy naczyniowe – absolutnie nie możesz skorzystać z zabiegu! Ale nie martw się, dla Ciebie mam inny zabieg, mniej inwazyjny, a dający ciekawe efekty 😉 – sprawdź „drenaż limfatyczny”.

Ile zabiegów powinnam wziąć, aby uzyskać wymarzony efekt?

Wszystko zależy od tego, jakiego efektu oczekujesz oraz jaki jest twój obecny stan skóry. Im bardziej spektakularnego oraz im więcej cellulitu – tym więcej zabiegów 😉 Ważne, aby częstotliwość zabiegów była dość znaczna, to znaczy minimum dwa razy w tygodniu – wówczas efekty mogę zagwarantować.

Jak przygotować się do zabiegu i ile on trwa?

Nie korzystaj z solarium na dzień – dwa przed zabiegiem. Po zabiegu nie korzystaj z solarium w danym dniu. Zabieg początkowo trwa nawet 1,5h, jeśli oczywiście reagujesz mocno na ból i powstają zaczerwienienia, wtedy bardzo przykładam się do masażu manualnego. Jeśli natomiast nic się nie dzieje a twoja skóra szybko przyzwyczaja się do bańki – zabieg na wszystkie partie trwa około godziny.

Jakie partie obejmuje?

Zabieg obejmuje uda przód – tył, pośladki oraz brzuch. Od siebie dorzucam również boczki, czyli dolną część kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Ten element klientki traktują jak relaks. Bańka chińska pracuje na wszystkich tkankach miękkich, w tym mięśniach i powięziach, zatem doskonale sprawdza się w bólach kręgosłupa.

Co jeszcze muszę wiedzieć?

Przyjdź. A jeśli mega obawiasz się bólu i w ogóle jest to dla Ciebie wielka niewiadoma – zadzwoń! tel:882 512 774

Pozdrawiam cieplutko

Edyta Rzepka

Mandala

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *